sobota, 31 maja 2014

Śmierć czy życie?

Witam,nazywam się Alan mam 20 lat od 7 lat mieszkam za granicą,jestem zwykłym chłopakiem mającym marzenia.Moje życie było od początku bardzo skomplikowane,dziwne i szybkie,lecz czasami bardzo udane i szczęśliwe do momentu w którym zaczęło psuć sie moje zdrowie,coraz bardziej i bardziej.Na początku moje serce było na wykończeniu ale to od dziecka zawsze miałem z nim problem,po długim leczeniu można powiedzieć że było coraz lepiej mogłem wrócić do swojej pasji czyli piłki nożnej,kochałem to bardzo i nadal kocham.Pewnego dnia moje zdrowie znowu uległo zmianie na gorszą więc postanowiłem wybrać się do lekarza,który ten wysłał mnie na badania [..] Po jakimś czasie przyszły do mnie wyniki i wtedy zaczął się koszmar,nie przypuszczałem że może mnie coś takiego spotkać..zachorowałem na raka..  w tym momencie pomyślałem że to jest już koniec,że nie dam rady.Miałem dużo osób wokół siebie kochających którzy mi pomagali,ale ja dalej nie mogłem w to uwierzyć,byłem wrakiem człowieka przez kilka kolejnych dni,przez to zaniedbałem prace,studia.Nawet rzeczy które wcześniej mnie cieszyły,bawiły i uszczęśliwiały przestały mieć znaczenie,załamałem się totalnie.Mam nadzieje że poradzę sobie i to nie jest jeszcze "Game over"...
31.05.14

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz